Obiecaj mi - R.P. Evans

"Opowieść o obietnicach, których moc zdolna jest pokonać czas"


Kolejna książka Evansa, która na długo zapadnie mi w pamięci. Bo czy zwykła książka, dotycząca zwykłych codziennych rzeczy może stać się niezwykła? R.P. Evans udowadnia, że tak :) 

"Tamtego roku Beth przstaje wierzyć w szczęśliwy los. Jej życie rozsypało się jak domek z kart: musiała zmerzyć się ze zdradą i opuszczeniem. W chwili próby zawiódł ją najbliższy człowiek, łamiąc wszystkie obietnice, które do tej pory składał.

Wtedy właśnie pojawia się Mattew- niespodziewanie, bez zaproszenia. Jak anioł, tóry łapie za rękę dokładnie w tej chwili, w której tracimy resztkę nadziei. Wiedział, jak pomóc, co zrobić, by Beth znów zaczęła się uśmiechać, znał odpowiedzi na dręczące ją pytania" .

Powyższy opis pochodzi z tylniej okładki książki i brzmi jak fabuła typowego romansidła. Jednak mogę Was zapewnić, że nim nie jest. Zauroczyła mnie ona tak bardzo, że ciężko było się od niej oderwać. Nie jest ona opowieścią o "typowej" miłości. Jest opowieścią o walce jaką musimy toczyć aby uchronić najbliższe nam osoby, opowieścią o nadzieji na lepsze życie, która zawsze powinna się w Nas tlić. I w końcu jest opowieścią o niezwykłym zakończeniu. Moge chyba nawet stwierdzić, że przeplata się w niej świat fantastyczny, jednak jest on tak wpleciony w rzeczywistość, że staje się jej częścią. Rozwiązanie fabuły jest naprawdę miłym zaskoczeniem dla czytelnika. Jednak pojawia się również żal, że książka nie skończy się tak jak tego oczekiwałam. I co najważniejsze "opowieść o obietnicach, których moc zdolna jest pokonać czas" jest rzeczywiście naginaniem czasu, który nie jest przeszkodą w dotrzymywaniu obietnic, nawet jeśli złożylismy ją 20 lat wcześniej i o złożeniu jej nie mamy pojęcia

Kolejna książka R.P Evansa godna polecenia ;))

A teraz czas na fragmenty: 

"Dlaczego odkładamy zmiany, które przyniosą nam szczęście? To jak odkładanie remontu domu aż do tygodnia przed jego sprzedażą" (str.55)

"Więc jeśli nie zamierzasz tego zakończyć, nie niszcz tego bardziej, niż musisz. Możesz obić swoj samochód kijem basebollowym za to, że się psuje, ale jeśli nie zamierzasz się go pozbyć, to pewnego dnia przyjdzie Ci zapłacić za wszystkie szkody, których narobiłaś". (str.60)

"Złamane przyrzeczenia są jak rozbite lustra. Ranią tych, którzy się ich kurczowo trzymają i wpatrują w popękane odbicia samych siebie". (str.146)

"Świat byłby lepszy, gdyby zwykli ludzie oraz przywódcy państw zrozumieli następującą prawdę: pragnienie posiadania czegoś nie czyni tego obiektu naszą własnością". (str.239)

Moja ocena: 10/10

Pozdrawiam serdecznie 

Ania



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Świat książek , Blogger